Polska będzie udziałowcem czterech grup batalionowych i przeznaczy w związku z tym część wojsk dla budowy wspólnych batalionów Sojuszu – poinformował w trakcie drugiego dnia szczytu NATO prezydencki minister Krzysztof Szczerski.

Szczerski pytany przez dziennikarzy o to, ilu polskich żołnierzy będzie stacjonowało na Łotwie, odparł, że „dzisiaj to nie politycy ostatecznie będą mogli deklarować, w jakiej ilości, w którym kraju, które z państw będzie kontrybuowało do wzmocnionej obecności”, a decyzje dotyczące rozmieszczenia wojsk państw sojuszniczych będą uwzględniały „walory i uwarunkowania wojskowe każdy z możliwych oddziałów”.

Jak powiedział, rozstrzygnięcia w sprawie budowy grup batalionowych, które będą stacjonowały na wschodniej flance, ostatecznie „zamkną się decyzjami, które będą także brały pod uwagę opinie kręgów wojskowych” – powiedział.

„Ważne jest to, że Polska będzie także udziałowcem czterech grup batalionowych, nie tylko jako kraj przyjmujący, ale także jako kraj, który do tych grup także swoją część wojska przeznaczy” – dodał.

Jednocześnie zaznaczył, że w trakcie rozmów w trybie „tour de table”, kiedy to każde z państw miało okazję wyrazić opinię na temat obrony i odstraszania, niewielu z przedstawicieli krajów członkowskich Sojuszu mówiło, że nie zamierzają kontrybuować na rzecz nowych sił natowskich.

„To oznacza de facto, że mamy bardzo wiele zgłoszeń dotyczących tego, w którym kraju, które państwo chce wysłać swoje wojska, żeby być częścią sił wielonarodowych” – powiedział Szczerski.

Źródło: Kurier PAP