Ronaldo jest dziś lepszy, ale Polacy sobie z nim poradzą

0

Były reprezentant Polski Paweł Golański uważa, że Cristiano Ronaldo jest dziś lepszym piłkarzem niż w 2006 roku, kiedy grał w Chorzowie przeciwko biało-czerwonym. „My też mamy zawodników, na których Portugalczycy mogą patrzeć z podziwem i respektem” – powiedział.

Polscy piłkarze zmierzą się z Portugalią w Marsylii (godz. 21) w czwartek w ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw Europy we Francji.

Golański był obrońcą w pamiętnym zwycięskim (2:1) meczu z tym rywalem w eliminacjach do Euro 2008. Jak powiedział w rozmowie z PAP 14-krotny reprezentant Polski pojedynek na Stadionie Śląskim na zawsze pozostanie w jego wspomnieniach.

Kluczem do wygranej z faworyzowanym rywalem okazała się wówczas skuteczność strzelca obu goli dla Polski Euzebiusza Smolarka oraz powstrzymanie Cristiano Ronaldo. Obecny gwiazdor Realu Madryt i Portugalii za sprawą dobrej postawy obrońców nie wpisał się w Chorzowie na listę strzelców.

„Częściej walczył z nim Grzesiek Bronowicki, ale czasem zmieniał się z Simao Sabrosą i kilka razy się starliśmy. Sposobem okazała się nieustępliwość i koncentracja na każdym jego kroku oraz agresywność. Szybko potwierdziło się, że nie lubi takiej gry i jak jest +skrobany po nogach+ traci pewność siebie. Dużo gestykulował oraz skarżył się do sędziego, co wytrącało go z rytmu” – przypomniał.

Dodał, że w czwartek polskich piłkarzy może czekać trudniejsze zadnie. Uczestnik ME w Austrii i Szwajcarii przyznał bowiem, że choć 10 lat temu Ronaldo był już „wielkim piłkarzem i wiele potrafił”, był u progu kariery. W jego opinii dziś jest bardziej wszechstronnym, kompletnym i wartościowym dla swojej drużyny zawodnikiem. Za największe atuty skrzydłowego Realu uważa technikę oraz łatwość wygrywania pojedynków jeden na jeden.

„Nasi piłkarze muszą unikać takich sytuacji. Wspierać się i podwajać, kiedy będzie się rozpędzał” – podkreślił.

Wskazał również, że na Euro 2016 trzykrotny zdobywca Złotej Piłki już 33 razy strzelał na bramkę rywala i zdobył dwa gole. „To jego broń, bo tak samo precyzyjnie uderza z lewej, jak i z prawej nogi oraz głową. Jeśli zostawi mu się trochę miejsca, sam może rozstrzygnąć każdy mecz. Wszyscy nasi piłkarze muszą mieć się na baczności, także pomocnicy, bo przecież uderza nie tylko z okolic pola karnego” – zauważył.

Dodał również, że obecnie lider Portugalczyków w zespole narodowym ma tak dużą swobodę, że trudno wskazać, na którego z polskich obrońców będzie grał. Nie jest przywiązany do jednej pozycji, w związku z czym każdy musi być czujny, ale zdaniem obrońcy Górnika Zabrze najwięcej uwagi będą musieli poświęcić mu środkowi defensorzy.

mp/Kurier PAP

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ