Grupa ok. 100 demokratycznych deputowanych do Izby Reprezentantów rozpoczęła bezterminową okupację sali posiedzeń tej izby chcąc w ten sposób wymusić głosowanie nad projektem ustawy o kontroli broni palnej.

Deputowani domagają się wprowadzenia nakazu sprawdzania przeszłości osoby kupującej broń palną oraz zakazu sprzedaży takiej broni osobom podejrzewanym o terroryzm.

Republikanie, którzy mają większość w Izbie Reprezentantów i są przeciwni ograniczeniom w dostępie do broni dla obywateli, ogłosili przerwę w obradach, co automatycznie spowodowało wyłączenie kamer i mikrofonów.

Protestujący domagają się przyspieszenia prac nad problemem broni palnej i głosowania przed rozpoczynającą się w końcu tygodnia przerwą w obradach Kongresu, która będzie trwała do 5 lipca.

Republikański przewodniczący (spiker) Izby Reprezentantów Paul Ryan określił w wywiadzie dla CNN protest Demokratów jako „zagrywkę medialną” i oświadczył, że nie zamierza poddać projektu ustawy pod głosowanie.

– Oni wiedzą, że nie będziemy głosować nad ustawą, która pozbawia obywateli konstytucyjnego prawa, bez wymaganych procedur – powiedział Ryan.

Od czasu masakry w klubie nocnym w Orlando, na Florydzie, w której zginęło z rąk zamachowca 49 osób, Senat odrzucił cztery projekty ustaw o wprowadzeniu ostrzejszej kontroli broni palnej.

wk/Serwis Samorządowy PAP