31-letni kierowca popełnił samobójstwo, bo nie mógł znaleźć swojej ciężarówki z towarem wartym 2 miliony złotych.  Do tragedii doszło na MOP-ie przy autostradzie A4 pod Gliwicami. Jechał z ładunkiem blach z Francji na Mazowsze.

Jak się okazuje mężczyzna wysiadł za auta, aby napić się alkoholu. Tunelem pod trasą przeszedł na drugą stronę do zajazdu. Potem, będąc wpływem alkoholu nie potrafił odnaleźć swojej ciężarówki. Był przekonany, że mu ją skradziono. Kierowca był przerażony tym, że zostawił kluczyki w stacyjce. Wezwano policję.

Tymczasem zrozpaczony mężczyzna, że auto z cennym ładunkiem zniknęło, popełnił samobójstwo w toalecie MOP. Pojazd stał po drugiej stronie autostrady, na bliźniaczym MOP-ie. Kierowca pochodził z województwa łódzkiego.

bes

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ