Tegoroczne Dni Sochaczewa były radosne, pełne wielu atrakcji oraz świetnej muzyki. Jednak odbywały się w cieniu Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2016, więc uczestników było jakby mniej. Nawet koncerty zdominowane zostały przez sport.
Początek imprez był już w piątek. W Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyły się konkursy z zagadek o Sochaczewie i rysowania portretów miasta. Potem były dwa pełne dni wspaniałej zabawy. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie – zarówno starsi wiekiem, jak i zupełne maluchy.
W Dniach Sochaczewa uczestniczyły całe rodziny. Przyglądając się uczestnikom można było zauważyć, że najliczniej stawili się dziadkowie z wnukami.
Na sportowo i historycznie
Pierwszy dzień zdominowały wydarzenia sportowe – V Bieg Chopina, turniej piłki plażowej, mistrzostwa Polski Weteranów w Rugby (zawody trwały dwa dni).
Przez cały czas można było uczestniczyć w atrakcjach zorganizowanych przez Muzeum Kolei Wąskotorowej Stacja Sochaczew oraz Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Ogromnym powodzeniem cieszyła się kolejka retro kursująca w soboty do Osady Puszczańskiej w Tułowicach, a w niedziele do Chodakowa. Chętnych nie brakowało.
Muzeum Ziemi Sochaczewskiej udostępniło swe najnowsze wystawy. Można było też zobaczyć projekcje filmów historycznych. Sporym zainteresowaniem cieszył się Jarmark Kolekcjonerski i kiermasz książki historycznej. Takich zbiorów, jak tam pokazano, nie widzi się na co dzień. Kto nie był na promocji Rocznika Sochaczewskiego mógł się w niego zaopatrzyć. Sporo było amatorów poznawania przeszłości własnego miasta.
W niedzielę wyruszył też z placu Kościuszki VII Rajd Zabytkowej Motoryzacji im. ks. Władysława Druckiego-Lubeckiego. Na trasę ruszyły kilkudziesięcioletnie motocykle i samochody. Tego samego dnia władze miasta wraz z zaproszonymi gośćmi z Ukrainy podzieliły tradycyjny mazurek wśród obecnych na placu mieszkańców. Tegoroczny mazurek „Sochaczew – bądź w centrum” zniknął błyskawicznie. Mieszkańcy pochłonęli ogromne, świąteczne ciasto w 15 minut.

Mazurek BOGUMIŁA

Prezentacja w słońcu
Plac Kościuszki przez całą sobotę tętnił życiem. Pojawiły się na nim stoiska wszystkich pracowni działających w Sochaczewskim Centrum Kultury. Zaprezentowali swe prace rysownicy, malarze, rzeźbiarze, fotograficy i rękodzielnicy.
Potem szeroką ławą ruszyły prezentacje artystyczne. Swe umiejętności pokazali – Dziecięcy Zespół Folklorek, chór nauczycielski Vivace (pojawił się on również w niedzielę na uroczystej Mszy świętej w intencji Sochaczewa i jego mieszkańców), zespół Senior Band. Zachwyciły pokazy m.in. capoeiry i break dance. Tradycyjnie jak co roku pojawiły się ze swoim programem grupy taneczne Smile Crew i Stereo. Atrakcją były Biedronki z Przedszkola Św. Aniołów Stróżów z ulicy Staszica.

prada ERTMAN

Na koniec imprezy – ulicą Warszawską w kierunku MOSiR – ruszyła barwna parada. W korowodzie obok występującej wcześniej młodzieży i seniorów kroczyła Orkiestra Dęta Państwowej szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina.
Z tańcem i muzyką
Przez dwa dni scena przy MOSiR była areną zmieniających się wykonawców. Muzyka, taniec i śpiew – od amatorów po znane gwiazdy. W pierwszym dniu zaprezentowały się zespoły – Folklorek, grupa taneczna Stereo, Smile Crew i Abstrakt. Był też pokaz zumby i scena dla seniorów, którzy pokazali swe niezwykłe możliwości wokalne.

Teren C BOGUMIŁA

Pierwszy dzień zamknęły trzy wspaniałe koncerty. Jako pierwszy wystąpił Teren C, zespół country z Teresina, laureat ubiegłorocznego Festiwalu Muzyki Country z Mrągowa. Zespół niedawno reaktywowany przez Tomasza Połcia brawurowo wykonał swe stare i znane utwory, dołączając do pakietu najnowsze piosenki. Przyciągnął skocznymi i pełnymi pasji brzmieniami. Zwłaszcza solistka Katarzyna Bednarek oczarowywała swym pięknym głosem. Podobały się też ogromnie proste i bardzo życiowe piosenki. Zespół w tej chwili przygotowuje swą nową płytę, pierwszą po jego reaktywacji. Ktoś, kto nie słyszał przez rok lub kilka miesięcy Terenu C, mógł być zaskoczony i oczarowany nimi. Zespół z dnia na dzień zaskakuje coraz lepszym wykonaniem, muzykalnością i klasą, lokując się w czołówce krajowej muzyki country.

Golden Life ERTMAN

Potem na scenę wkroczył Golden Life, gdańska kapela grająca głównie muzykę rock i pop. Choć zespół liczy prawie 30 lat, to rozruszał głównie najmłodszą widownię.
Dzień zamknął najstarszy i najpopularniejszy w Polsce zespół disco polo – Bayer Full. Publiczność owacyjnie przyjęła muzyków, szczególnie ta młodsza wiekiem, której najbardziej do serca trafiały proste i nieskomplikowane piosenki oraz skoczne rytmy zachęcające do tańca.

Bayer Full ERTMAN

W cieniu piłkarzy
Niedziela na estradzie OSiR zdominowana była przez przedszkolaki i uczniów z Sochaczewa. Miejskie Przedszkole nr 3 pokazało program „Przedszkolne igraszki”, po nim Przedszkole nr 4 „Taneczne rytmy”, a nr 7 „Roztańczone przedszkole”. Po najmłodszych na estradę weszli uczniowie podstawówek – SP nr 3 z programem „Śpiewam i tańczę” oraz nr 4 – „Radość w słońcu i deszczu”. Na koniec gimnazjaliści – z Dwójki przedstawili swój program artystyczny „Ścieżka marzeń” oraz z Jedynki – prezentację taneczną. Występy młodych sochaczewian zamknął pokaz Szkoły Tańca Carbo Dance.

KIibie ERTMAN

Dni Sochaczewa zakończyły wspaniałe występy zaproszonych zespołów – The Laste Ride, Mancherster oraz Enej, które zachwyciły świetną muzyką. Szczecińska grupa popowo-rockowa, czyli The Last Ride rozbudziła fanów, choć zespół musiał ostro konkurować z meczem Polska –Irlandia, którego transmisja trwała tuż obok, w hali.
The Last Ride ERTMAN
Podobnie rywalizować z tym meczem musiał toruński zespół Manchester, grający typowego brytyjskiego rocka z domieszką punka. Jednak zawładnął słuchaczami. Wciągnęła ich mocna, dynamiczna muzyka oraz przekorne i bezpruderyjne teksty utworów.
Manchester BOGUMIŁA
Sochaczewskie Dni zamknął oczekiwany koncert gwiazdy – Zespół Enej z Olsztyna, wykonujący muzykę z pogranicza folku, ska, folk rocka z motywami ukraińskimi. Jego twórcami są bracia Piotr „Lolek” i Paweł „Bolek” Sołoduchowie.
Enej BOGUMIŁA
Publiczność porwała niespożyta energia i temperament artystów. Grali, śpiewali i tańczyli. Szczególnie dynamiką zachwycali Mirosław „Mynio” Ortyński oraz Jakub „Czaplay” Czaplejewicz (zaskakujący umiejętnością gry na wielu instrumentach). Artyści bisowali, gdyż publiczność nie chciała się z nimi pożegnać.
Na kolejne Dni Sochaczewa trzeba teraz poczekać cały rok.
Bogumiła Nowak

 

Fot. Bogumiła Nowak, Tomasz Ertman, Krzysztof Lewandowski