Pamięć o ludziach, którzy dla Ojczyzny oddali całe swoje życie, pozostaje wiecznie żywa. Nie inaczej jest ze śp. europosłem dr Filipem Adwentem – obchody 11. rocznicy jego tragicznej śmierci obchodzono w sobotę 11 czerwca w Niepokalanowie.

Patriotyczny program spotkania rozpoczęła Msza Święta, której przewodniczył ks. infułat Jan Sikorski. W kazaniu, ks. dr Kazimierz Kurek wskazał źródło, z którego czerpał europoseł. –  Europa nie może zapominać o swoich chrześcijańskich korzeniach  – mówił.

​​Dr Filip Adwent, zginął 11 lat temu w niewyjaśnionych okolicznościach: samochód, którym podróżował wraz z rodzicami i córką, został zmiażdżony przez ciężarówkę, która nagle zmieniła pas ruchu i czołowo uderzyła w auto Adwentów. Pamięć o miłości do Polski i gorliwej wierze Filipa Adwenta pozostaje wciąż żywa. Każdego roku w Niepokalanowie odbywają się obchody tej smutnej rocznicy. Na czele komitetu organizacyjnego stoi poseł Maciej Małecki.

–  Zaskakujące, jak dziś aktualne są myśli, które Filip Adwent formułował w latach 80-tych i 90-tych. Obrona polskiej ziemi, obronna suwerenności przed zakusami europejskich urzędników, konieczność odważnego i zdecydowanego stawiania polskich spraw w Europie. Filip Adwent już wtedy przestrzegał przed masowym napływem wrogich kulturowo imigrantów – wskazywał poseł Małecki.

Wśród kilkuset gości, którzy przybyli z całej Polski byli wdowa Alicja Adwent i syn Aleksy. Listy do uczestników spotkania skierowali m.in. Wojciech Kolarski minister w kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, biskupi Józef Zawitkowski i Antoni Pacyfik Dydycz, senator Jan Żaryn, europoseł Zbigniew Kuźmiuk oraz wielu innych. Poruszające dla zebranych były wspomnienia ks. Władysława Drewniaka z Gorczyc, który współpracował z europosłem jeszcze w latach 80-tych, kiedy dr Adwent organizował pomoc dla polskich szpitali.

Program artystyczny – teksty z listy do dzieci Filipa Adwenta, przeplatane poezją Norwida i śpiewem pieśni patriotycznych – poprowadzili artyści scen warszawskich i łódzkich, na czele z Barbarą Dobrzyńską i Ryszardem Morką, przy akompaniamencie Katarzyny Orlińskiej. Część artystyczną prowadził Marcin Perłowski.