39-letni Belg, który twierdzi, że nie może zaakceptować swojej seksualności, poprosił o prawo do śmierci na mocy obowiązującego w jego kraju prawa do eutanazji. Mężczyzna utrzymuje, że nie da rady znosić dłużej ekstremalnego cierpienia psychicznego i że jego seksualność uczyniła go „więźniem we własnym ciele”.

Jak donosi Daily Mail, homoseksualista o imieniu Sebastien  jest obecnie w trakcie oceny medycznej, by sprawdzić, czy jego wola śmierci jest zgodna z obowiązującym od 14 lat belgijskim prawem eutanazji.
Jeśli lekarze zatwierdzą jego prośbę, wyznaczy to nowy krok na drodze do rutynowych eutanazji dla ludzi, którzy uważają się za odmieńców seksualnych. Sebastien powiedział w rozmowie dla BBC, że ma już za sobą 17 lat terapii oraz zażywania leków i jest pewny, że nie ma już innego wyjścia, jak tylko prosić o zgodę na zakończenie życia.

Trzy lata temu inny Belg, 44-letni transseksualista- Nathan Verhelst, uzyskał prawo do śmierci na życzenie z powodu jego cierpienia po nieudanej operacji zmiany płci.
Natomiast w 2015r. śmiertelny zastrzyk podano 24-latce, cierpiącej z powodu depresji.
Umożliwianie eutanazji osobom z trudnościami seksualnymi nadal jednak budzi kontrowersje wśród lekarzy w Belgii.

Historia eutanazji w tym kraju sięga 2002r. Właśnie wtedy- we wrześniu- parlament przyjął ustawę legalizującą ten zabieg, opartą na modelu holenderskim. Belgia jest jednak jedynym krajem, który dopuszcza eutanazję niezależnie od wieku. W Holandii aby przeprowadzić zabieg pacjent musi mieć co najmniej 12 lat.

W ubiegłym roku w Belgi zmarło na własne życzenie w sumie ponad dwa tysiące osób.

Marta Bilska

 

Zobacz również: