W ciągu ostatnich miesięcy w Sochaczewie  coraz więcej jest wypadków z udziałem rowerzystów. Wina nie zawsze jest po ich stronie. Ostatnie wydarzenia wskazują, że winnymi potrąceń tak rowerzystów, jak i pieszych są kierowcy i to głównie ciężarówek.

Do najmniej bezpiecznych należały w minionym roku chodakowskie drogi. W ubiegłym roku doszło tam do kilku potrąceń pieszych,  jedna osoba zginęła. Czwartek 2 czerwca, mógł być także tragicznym dniem, życie mogła stracić kolejna osoba. Tym razem byłaby to rowerzystka. Jednak szczęśliwie – doznała „jedynie” otwartego złamania ręki.

Wjechał w kobietę

Rowerzystka poruszała się wzdłuż ulicy Chodakowskiej, w kierunku ronda. Gdy przejeżdżała obok „okrąglaka”, z ulicy Włókienniczej wyjeżdżał samochód ciężarowy. Kilka sekund po wyjeździe ciężarówki, rowerzystka została potrącona. Kierowca  szczęśliwie zdążył się zatrzymać, gdy usłyszał alarmujące krzyki świadków zdarzenia.

Ciężarówka jechała zbyt blisko krawędzi jezdni, aby kobieta mogła wyjść cało z opresji. W efekcie po zderzeniu się z naczepą tira, upadła na ziemię. Kierowca praktycznie nie miał możliwości, aby zauważyć rowerzystkę, która dodatkowo na rowerze przewoziła swoje dziecko.

Według świadków mało brakowało, aby kobieta wraz z dzieckiem została zgnieciona pod kołami naczepy. W wyniku upadku rowerzystka doznała otwartego złamania ręki, podczas gdy dziecko miało tylko lekkie otarcia. Rowerzystka została przetransportowana helikopterem do Warszawy.

Kto zawinił?

Ruch na ulicy Chodakowskiej został zablokowany na około godzinę. Kierowca ciężarówki, jak stwierdzono po badaniach alkotestem, był trzeźwy. Jeden ze świadków będących na miejscu zdarzenia, ocenił, że kierowca praktycznie nie miał możliwości, by zauważyć rowerzystkę.

Przez te kilka sekund, jak ciężarówka wyjechała z zakładu, nie miał żadnej możliwości, żeby ją widzieć. Cały czas był w martwym punkcie i w żaden sposób, ani w żadnym lusterku nie mógł jej zobaczyć. Według mnie, to po prostu zbieg okoliczności, a wina kierowcy tutaj jest znikoma – oceniał jeden z gapiów.

Jednak odmiennego zdania jest policja, która pojawiła się na miejscu zdarzenia. Według niej winnym wypadku jest jednak kierowca, który nie zachował należytej ostrożności i jechał wbrew obowiązującym przepisom.

Wstępnie ustalono, że kierujący ciągnikiem siodłowym nie udzielił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z rowerzystką, która przewoziła 5-letnie dziecko. W wyniku zdarzenia kobieta trafiła do szpitala. Po udzieleniu pomocy lekarskiej, dziecko od razu zwolniono do domu, pod opiekę rodziny. Dziecko na szczęście nie odniosło żadnych poważnych obrażeń – mówi Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Kierowcy tira zatrzymano prawo jazdy. Czy poniesie dodatkowe konsekwencje? To już ustali policyjne dochodzenie.

Jakub Brzeziński,

współpraca: Bogumiła Nowak

Fot. Jakub Brzeziński