Mała miejscowość Granica, w gminie Kampinos, w weekendy oblegana jest przez turystów. Na parkingu czasem trudno znaleźć wolne miejsce. Nie brakuje też kilkuosobowych grup rowerzystów z sąsiednich miejscowości, a nawet z Warszawy.

Już byłam w Granicy. Jeździmy naszą grupką na rowerach, jak tylko zrobi się cieplej i nie pada deszcz. Jesteśmy mieszkańcami Błonia. Jednak choć to sąsiednie gminy, uczestniczymy w wielu imprezach organizowanych przez powiat sochaczewski oraz gminę Kampinos. Nie opuszczamy żadnego rajdu rowerowego. Największe wrażenie zrobił na nas rajd rodzinny, który wyruszył z Sochaczewa 30 kwietnia. Do Puszczy Kampinoskiej często urządzamy sobie wycieczki, bo to świetne miejsce do podziwiania natury i wypoczynku – mówi pani Mariola. W wyprawie towarzyszy jej mąż Tomasz oraz przyjaciele z Błonia.

Zmiany przyjazne turystom

Już rok temu pierwsze inwestycje w Granicy były widoczne. Oddano do użytku piękny pawilon i toalety. Wszystko dobrze oznakowane i przystosowane nawet dla niepełnosprawnych ruchowo turystów. Zakończone zostały prace związane z remontem skansenu, budową ścieżki rekreacyjnej, rewitalizacją Alei Tysiąclecia oraz budową wieży widokowej, z której można podziwiać krajobrazy Kampinoskiego Parku Narodowego.

W skansenie wymieniono przede wszystkim stare i zniszczone pokrycia dachowe ze słomy. Zadbano także, przy ogromnym udziale członków Stowarzyszenia Towarzystwo Kampinoskie, o obejście Chaty Kampinoskiej. Teren wokół niej został sprzątnięty i osadzony kwiatami. W ramach prowadzonych w 2015 roku prac wykonano też wymianę ogrodzeń, tablic wejściowych, odnowiono miejsca wokół dębów.

– To był ogrom pracy, jaki tu wykonano, ale efekty mogą podziwiać odwiedzający Granicę. Zależało nam, by to miejsce było nie tylko przyjazne i na miarę XXI wieku – mówi Mirosław Markowski, dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego, zaznaczając jednocześnie, że to nie koniec inwestycji  na terenie Granicy. Prace będą kontynuowane w miarę pozyskiwanych funduszy. Dotąd wykorzystano z projektu Europejskiego Funduszu Rozwoju Rolnictwa, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Funduszu Leśnego Państwowych Gospodarstw Leśnych Lasy Państwowe 4 877 302,12 złotych w latach 2013-2015. Obecnie, jak zaznacza dyrektor KPN, złożone są kolejne wnioski, które czekają na rozpatrzenie.

  Przybywa atrakcji   Dyrektor Markowski, ogromny pasjonat aktywnego wypoczynku, na ścieżce rekreacyjnej zaznaczył, że największą atrakcją w Granicy mogą być zainstalowane ostatnio specjalne urządzenia treningowe typu „siłownia pod chmurką”. Już cieszą się powodzeniem tych, co lubią wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu. Jednak Granica, to głównie miejsce sobotnio-niedzielnych wypadów rodzinnych. I to nie tylko zmotoryzowanych, choć tych jest najwięcej. Sporo też osób maszeruje sobie pieszo z Kampinosu i okolicznych wsi. Trasą sunie wielu rowerzystów. W okolicach południa w pobliżu kempingu, na polanie wypoczynkowej, która od dwóch lat przyciąga amatorów wypoczynku, pojawia się wiele rodzin z małymi dziećmi i młodzież. – My do Granicy urządziliśmy sobie wypad aż z Warszawy. Pogoda piękna a samochodem to nawet nie godzina jazdy. Można się dotlenić i wypocząć, a jaka atrakcja dla dzieci, takie sąsiedztwo pięknej przyrody – mówi jedna z mam z gromadką maluchów. Po okolicznych drogach można przejechać się starą, konną bryczką. Wycieczka ta zachwyca głównie dzieci. Turyści marzą, by w Granicy była możliwość skorzystania z jakiejś małej gastronomii. Choćby tylko w weekendy, by nie ciągnąć ze sobą całego prowiantu z domu lub okolicznych sklepów. Z uwagi na bliskość puszczy, możliwości pieczenia na wolnym ogniu są ograniczone do wyznaczonych miejsc. W przypadku Granicy to kamienne, obudowane paleniska. Przy większej ilości osób, w sezonie może być jednak przy nich tłoczno. No i poza tym, jak dodaje jeden z panów, nie wszyscy chcą się na wyprawie wypoczynkowej zajmować kucharzeniem na grillu. Czy te oczekiwania będą spełnione? Tego nie wiadomo. Być może w okresie urlopowym pojawi się w Granicy jakiś chętny przedsiębiorca z przewoźnym punktem gastronomicznym.

Sezon już w pełni  

Choć oficjalnego otwarcia tegorocznego sezonu turystycznego w Puszczy Kampinoskiej nie było, to obiekty działają już pełną parą. Tegoroczna zima była mało śnieżna, więc wielu piechurów i rowerzystów odwiedzało puszczę również zimą. Jednym z miejsc lubianych przez turystów jest Ośrodek Dydaktyczno-Muzealny im. Jadwigi i Romana Kobendzów. Co roku odwiedza go ponad  65 tysięcy osób. Jeśli do tego doliczy się turystów przemierzających pobliskie szlaki, to zwiedzających może być nawet ponad 100 tysięcy. – Jesienią ubiegłego roku zakończyliśmy budowę prawie 8-metrowej wieży widokowej wraz z prowadzącą do niej kładką i pomostem. Jest ona w takim miejscu, by umożliwić obserwację terenów o wysokich walorach krajobrazowych. Teren ten to siedlisko wielu unikalnych gatunków flory i fauny – zaznacza dyrektor Markowski. Kładka z wieży daje możliwość zbliżenia się do podmokłych terenów tzw. Olszowieckiego Błota. Wcześniej turyści nie mogli tam wejść i podziwiać życia na bagnach.  Skansen budownictwa puszczańskiego prezentuje tradycyjne ludowe budownictwo rejonu Puszczy Kampinoskiej, które od 1985 roku uznane jest za zabytkowe. Wcześniej te domy były mocno zdewastowane i wejście do nich nie było bezpieczne. Teraz – po remoncie – pracownicy Parku chcą w nich rozwijać działalność promującą ekologię i przypominająca tradycyjną gospodarkę rolną w rejonie tej puszczy. Jednym z warsztatów, który skierowany jest do dzieci i młodzieży, a z którego również mogą skorzystać dorośli, jest tradycja wypiekania chleba. – Uczymy, jak przygotowywany jest chleb. Od początku, od wybrania ziaren, ich przebrania, zmielenia na mąkę i przygotowania do wypieku. Jednak przygotowane ciasto musi dojrzeć przez dzień, więc dalszy etap realizujemy z materiału wcześniej przygotowanego. Dla najmłodszych to ogromne przeżycie spróbować takiego wypieku, w którym się uczestniczyło – mówi jedna z członkiń Towarzystwa Kampinoskiego, prowadząca warsztaty domowego pieczenia chleba. To nie są jedyne warsztaty, jakie prowadzi Towarzystwo Kampinoskie, promujące  dawne obyczaje. Właśnie w Granicy odbywają się zajęcia wyrobu palmy kampinoskiej, robienia kwiatów z materiału, stroików świątecznych i tkania gobelinów. – Bez Towarzystwa Kampinoskiego nasz park nie byłby tak ciekawym i pełnym życia miejscem. Ci ludzie nie tylko dbają o tradycje, ale też wzbogacają je – dodaje dyrektor Markowski.

Aleja nabrała blasku

Ostatnim elementem projektu rewitalizacji zrealizowanym w Granicy jest Aleja III Tysiąclecia, przy której – od ponad 15 lat – znane osoby z życia publicznego oraz przedstawiciele organizacji sadzą pamiątkowe dęby. Pierwsze z nich posadzili Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP i kardynał Józef Glemp. Sadzili je ludzie świata nauki, polityki, dyplomaci, przedstawiciele organizacji zajmujących się ochroną przyrody, propagowaniem turystyki oraz  samorządowcy.

Aleja III Tysiąclecia stanowi ścieżkę spacerową o długość około 400 metrów, przebiegającą od muzeum wzdłuż skansenu w stronę drogi prowadzącej do parkingu.

Ostatni dąb w Alei został zasadzony przez członków Stowarzyszenia Towarzystwo Kampinoskie. Swoje kampinoskie dęby ma dwóch prezydentów RP, szefów sił zbrojnych oraz m.in. Jan Nowak-Jeziorański. Zapewne będą kolejne.

Bogumiła Nowak