Także i w tym roku miejski samorząd zamierza wykonać kolejne prace związane z remontem cmentarza wojennego w Trojanowie. Tym razem wyremontowany zostanie mur oddzielający wojskową nekropolię z cmentarzem parafialnym. Na ten cel zostanie wydanych 50 tysięcy złotych.
Na naprawę czeka także zachodnia część ogrodzenia od strony osiedla domków jednorodzinnych. Jednak w tym przypadku o jakimkolwiek remoncie w ciągu najbliższych kilku lat nie mowy. Jak poinformował radnych Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, jest to związane z planami Instytutu Pamięci Narodowej. A ten chce przebadać właśnie teren wzdłuż zachodniego ogrodzenia wojskowego cmentarza.
Ma to związek m.in. z informacjami opublikowanymi w Expressie Sochaczewskim. Otóż kilka lat temu, przy okazji obchodów Dnia Żołnierzy Wyklętych poinformowaliśmy, że właśnie w tym miejscu w bezimiennych grobach są pochowane osoby zamordowane przez aparat bezpieczeństwa w latach 1945-1952 r.
Na ślad sochaczewskiej „Łączki”, podobnej do tej z warszawskich Powązek, można natrafić w biografii Zdzisława Barbasiewicza, ps. „Gryf”, który został stracony w Warszawie 10 stycznia 1952 r. Jako miejsce jego pochówku oraz innych zamordowanych w Warszawie i Sochaczewie, wskazuje się właśnie trojanowski cmentarz. Dodajmy, że Trojanów jest wymieniany obok takich miejsc straceń i pochowków żołnierzy podziemia jak: Powązki, więzienie na Mokotowie, praskie więzienie „Toledo” czy Rembertów.

DOT