Powiem szczerze, nieco wstrząsnęły mną informacje z audytu wykonanego przez obecny rząd. Audytu – nie audytu, jak sugeruje opozycja. No to przyjmijmy, że są to informacje rządu o działaniach poprzedników.

Do głowy by mi nawet nie przyszło, że można tak lekkomyślnie trwonić majątek narodowy, przez moment nawet nie mając sobie nic do zarzucenia. No jak inaczej określić niż głupotą, zakup tablic Mendelejewia dla Ministerstwa Obrony Narodowej? Ja rozumiem, że wojsko powinno podnosić kwalifikacje, ale żeby za taką cenę. A poza tym, czy chodzi o to, żeby każdy szeregowy umiał sobie sam proch namieszać? No jednak trochę to bez sensu.

O złotych mercedesach czy moździerzach bez amunicji już nawet wspominać trudno, bo do takich głupstw zdążyliśmy już przywyknąć. Ale żeby MON kupowało sobie stół do masażu?! Rozumiem, że wojsko, a szczególnie dowództwo powinno być w świetnej kondycji, ale może lepiej po prostu poćwiczyć, a nie wylegiwać się na masażach?!

Ale tak na poważnie, z audytu niestety wyłania się dramatyczny obraz państwa przez osiem lat rozkradanego, niszczonego i wystawianego na niebezpieczeństwo. Gdzie się właściwie nie spojrzy, wszędzie działania przeciwne logice.

Czy to może być przypadek?

Tomasz Połeć