Prof. Adam Glapiński jest kandydatem na szefa Narodowego Banku Polskiego – podała w piątek Kancelaria Prezydenta. Priorytetem dla prezydenta Andrzeja Dudy jest stabilność złotego – powiedział szef prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski.

„Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda przekaże do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wniosek o powołanie prof. Adama Glapińskiego na stanowisko Prezesa Narodowego Banku Polskiego” – poinformowała Kancelaria Prezydenta.

Dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski powiedział dziennikarzom, że priorytetem dla prezydenta Andrzeja Dudy jest stabilność złotego, osiągnięcie celu inflacyjnego.

„Stabilność złotego jest niewątpliwie najważniejsza, a w związku z tym w dalszej perspektywie, w szerszym kontekście stabilność całej gospodarki. To jest priorytet pana prezydenta i na pewno profesora Glapińskiego. Nie ma wątpliwości, że profesor Glapiński jest najlepszą osobą, która będzie ten priorytet wypełniać” – zaznaczył Magierowski.

Podkreślił, że Glapiński jest człowiekiem z ogromnym doświadczeniem politycznym i ekonomicznym. Magierowski ocenił, że kandydatura Glapińskiego zostanie bardzo dobrze przyjęta przez rynki finansowe.

Prezydent Andrzej Duda w niedawnym wywiadzie dla PAP wyraził przekonanie, że jego kandydat na szefa NBP zostanie zaakceptowany przez rynki finansowe.

Glapiński w lutym został powołany na członka zarządu Narodowego Banku Polskiego przez prezydenta Andrzeja Dudę; wnioskował o to prezes NBP prof. Marek Belka. Do zarządu NBP wszedł na miejsce Eugeniusza Gatnara, który w styczniu br. powołany został przez Senat do Rady Polityki Pieniężnej na nową 6-letnią kadencję.

Od 2009 r. był doradcą ekonomicznym prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w lutym 2010 roku wskazał Glapińskiego jako jednego z trzech swoich przedstawicieli w RPP. Przed wejściem do Rady Glapiński przedstawiał się jako zwolennik silnej obecności państwa w gospodarce oraz przeciwnik szybkiego wchodzenia przez Polskę do strefy euro.

W RPP uchodził za przedstawiciela „gołębiej” linii, opowiadającej się raczej za obniżaniem stóp procentowych.

źródło: http://kurier.pap.pl/

fot. NBP