Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w Rzymie, że propozycja Komisji Europejskiej, by kraje, które nie chcą przyjąć uchodźców, płaciły po 250 tysięcy euro za każdego z nich, to nie kara, ale forma „lojalności”.

Na wspólnej konferencji prasowej z premierem Włoch Matteo Renzim kanclerz, pytana o propozycję takiej opłaty, oświadczyła, że propozycja ta stanowi dalsze rozwinięcie dyskusji na temat rozwiązania kwestii relokacji uchodźców.

– Musimy mieć świadomość europejską, to znaczy zrozumieć, że granice zewnętrzne Unii to nasze granice, niezależnie od tego, jakie jest nasze położenie geograficzne – mówiła Merkel.

– Nie możemy mieć wspólnej Europy, jeśli odrzuca się wszelką formę podziału tych ciężarów, musimy więc dyskutować i o tej propozycji, to forma lojalności wobec krajów, które chronią nasze zewnętrzne granice, takich jak Włochy, Grecja czy Cypr – oświadczyła kanclerz.

Podkreśliła, że Europa znajduje się obecnie na bardzo delikatnym etapie. – Musimy nauczyć się razem stawiać czoło wyzwaniom – dodała – bo stawką jest przyszłość Europy.

Wyraziła też przekonanie, że należy bronić układu z Schengen, gdyż w przeciwnym razie jej zdaniem popadnie się w nacjonalizmy.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP) http://kurier.pap.pl/