Czy Poznań jest otwarty na muzykę i jakiego rodzaju wsparcie ma do zaoferowania młodym artystom? O swoich doświadczeniach mówili poznańscy muzycy: trębacz jazzowy Maciej Fortuna i Daga Gregorowicz z zespołu DagaDana, a także Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, a w przeszłości menadżer Jacka Kaczmarskiego. Dyskusja na ten temat odbyła się w ramach festiwalu Spring Break.

Brak infrastruktury zarówno do organizowania koncertów, jak i nagrywania czy prób, problem z pozyskaniem środków na wydanie płyty – start na polskim rynku muzycznym do łatwych nie należy. Poznańskie zespoły borykają się z podobnymi problemami, co większość młodych kapel w kraju. Choć ich sytuacja wcale nie jest najgorsza. W ramach siedmiu priorytetów konkursowych artyści mogą uzyskać wsparcie od miasta na łączną kwotę 10,5 mln zł.

– Jeśli są możliwości pozyskania środków, to trzeba to wykorzystać. Podstawa to uwierzyć, że to jest możliwe – podkreślił prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak – Trzeba też mieć determinację. Rzeczywistość jest czasem brutalna. Nie jest tak, że nagle zostanie się zauważonym przez dużą wytwórnię. W muzyce, tak jak w każdym innym biznesie, trzeba umieć sprzedać swój produkt.

Konkursy organizowane przez miasto umożliwiają uzyskanie dotacji na wydanie płyty, nagranie teledysku czy organizację małego festiwalu. Są też programy wspierające wyjazdy zagraniczne na ważne festiwale czy targi muzyczne.

– Jesteśmy zespołem, który zawsze dużo podróżował, także do Azji, gdzie nasza muzyka bardzo się spodobała. W ramach promocji Euro 2012 otrzymaliśmy od miasta wsparcie na wyjazd do Chin. Na miejscu zorganizowałam kilka dodatkowych koncertów w miejscowych klubach, wystąpiliśmy też w telewizji i to był punkt wyjścia do nawiązania kolejnych kontaktów, m.in. z Shanghai World Music Festival – wspomina Daga Gregorowicz, liderka zespołu DagaDana – Na pewno punktem przełomowym był Fryderyk. Wtedy dostałam od miasta zaproszenie na rozmowę i wsparcie na wyjazdy zagraniczne.

– W moim przypadku początki były dość bolesne – przyznaje Maciej Fortuna, trębacz jazzowy – Długo nie korzystałem ze wsparcia miasta, bo wydawało mi się, że to jeszcze nie ten moment. Na pewno widać ocieplenie klimatu dla kultury w Poznaniu. Obecnie współpracujemy przy projekcie poświęconym kompozycjom wibrafonisty Jerzego Miliana.

Album „Music for Mr. Fortuna” zostanie wydany przy finansowym udziale miasta jeszcze w tym roku. Miasto wspiera też wydawanie płyt początkujących twórców. Dotacje to propozycja dla kapel, które chciałyby mieć swoją pierwszą, dobrze wydaną wizytówkę promocyjną. Taką drogę na swój debiut płytowy wybrał zespół m.in. Mademoiselle Carmel. W ubiegłym roku kapela zagrała na festiwalu Spring Break, który w założeniu ma służyć prezentacji młodych, także poznańskich i wielkopolskich zespołów. Impreza jest jednym z wielu dotowanych przez Miasto wydarzeń muzycznych i z roku na rok przyciąga coraz większą publiczność. W zakończonej w sobotę trzeciej edycji festiwalu wzięło udział ponad 5000 osób.

– Zmieniamy priorytety. Chcemy inwestować w nowych artystów oraz w wydarzenia, które będą bardziej dostępne dla mieszkańców. Festiwal Spring Break potwierdza, że to słuszny kierunek – mówił Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania – W tym roku zrezygnowaliśmy z jednego dużego festiwalu, co nie było łatwą decyzję. Uznaliśmy jednak, że przeznaczanie tak dużej kwoty na jedną imprezę jest bezzasadne. Będziemy za to zwiększać środki na mniejsze festiwale, takie jak np. „Frazy”.

To, co dla młodych muzyków w Poznaniu jest największym problemem, to brak miejsca, gdzie mogliby organizować próby czy studia nagrań. W mieście, jak zauważył obecny na debacie Łukasz Minta z agencji Go Ahead, nie ma też gdzie grać.

– Staramy się udostępniać artystom lokale z miejskich zasobów. Ostatnio przekazaliśmy Scenie Roboczej budynek dawnego kina Olimpia. Myślimy też o zabezpieczeniu terenu pod halę sportowo-widowiskową na stadionie Szyca oraz o szerszym wykorzystaniu targów. Chcemy teren MTP bardziej otworzyć dla mieszkańców, tak by mogły się tam odbywać różne imprezy sportowe, kulturalne i inne. Temu między innymi służyły nasze zabiegi w celu komunalizacji targów – zapewnił prezydent Jaśkowiak.

Joanna Żabierek/biuro prasowe UM