Radny Boruczkowski w interpelacji przesłanej do prezydenta Jacka Jaśkowiaka poinformował, że z jego informacji wynika, iż w Poznaniu młode osoby są śledzone, usypiane i okaleczane.

„Gdy upatrzone osoby znajdują się na dworze w odosobnieniu, są chwilowo usypiane i jest pobierana ich krew, celem badania, czy dana osoba jest zdrowa. Po wybudzeniu, te osoby znajdują na swoim ciele kropkę od igły. Po pozytywnym zweryfikowaniu przez łowców organów braku chorób danej osoby, taka osoba po pewnym okresie czasu jest porywana i są wycinane jej niektóre organy wewnętrzne na sprzedaż” – doniósł w interpelacji radny.

Maciej Nowak zajmujący się tzw. legendami miejskimi, wymyślonymi, pozornie prawdopodobnymi historiami, często o makabrycznej tematyce, powiedział PAP, że rzekome doniesienia o „łowcach organów” są przykładem starej, krążącej po całym świecie miejskiej legendy.

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak podkreślił w rozmowie z PAP, że nic mu nie wiadomo o opisanym przez poznańskiego radnego procederze, policja nie ma też wiedzy, by gdziekolwiek w Polsce doszło do takiej sytuacji. – Nie ma takiego udokumentowanego przypadku – zaznaczył.

Daria Pertek z biura prasowego Urzędu Miasta Poznania poinformowała PAP, że interpelacja radnego zostanie zweryfikowana. – Prezydent zapozna się z pismem, odpowiednie wydziały przygotują odpowiedzi na pytania radnego. My musimy odpowiedzieć na każdą interpelację – powiedziała.

źródło: http://kurier.pap.pl/