Puszcza Białowieska: fakty i mity

0
91
Temat wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej budzi coraz większe kontrowersje. Poniżej ustosunkowujemy się do stwierdzeń padających w dyskusji na temat ochrony Puszczy, dostępnych w przestrzeni publicznej. Nasze komentarze opatrujemy odnośnikami do źródeł naukowych, których spis podajemy na końcu tekstu, by każdy czytelnik mógł samodzielnie zweryfikować podawane przez nas wiadomości. Źródło: Wesołowski T. i Współautorzy. 2016. „Spór o przyszłość Puszczy Białowieskiej: mity i fakty. Głos w dyskusji www.forestbiology.org (2016), Article 1: 1-12.”

1. Konflikt o Puszczę to konflikt ideologiczny, a nie merytoryczny (Chałupka 2016)

W niektórych mediach oraz w opiniach publikowanych na stronach Lasów Państwowych ignorowane są „niewygodne” merytoryczne opinie. Uwypukla się wypowiedzi emocjonalne, a pomija, skraca, wyrywa z kontekstu wypowiedzi specjalistów. Zamiast kontrargumentów używa się epitetu „ekolodzy”. Rzeczywiście, dyskusja na temat ochrony Puszczy jest częściowo sporem o wartości (co należy chronić), jednak większość pozostałych kwestii dotyczy poddających się weryfikacji obserwowalnych zjawisk przyrodniczych. Jeśli więc na przykład wiadomo, że powstrzymanie gradacji kornika drukarza przez wycinanie zasiedlonych świerków będzie nieskuteczne (patrz p. 2), a mimo tego, posługując się kornikiem jako pretekstem, forsuje się olbrzymie zwiększenie pozyskania drewna, to jest to zdecydowanie działanie motywowane ideologicznie (ekonomicznie) a nie merytorycznie.

2. Wycinka drzew to jedyne lekarstwo na gradację kornika (Kotarski 2015, Fronczak 2016, Hilszczański 2016, RDLP Białystok 2015, Stanowisko … 2016c, Świstak 2016)

Jest to przekonanie nieznajdujące potwierdzenia w faktach. Nie stwierdzono, by – w porównaniu z obszarami na których kornika w ogóle nie zwalczano (rezerwaty ścisłe) – interwencje w lasach gospodarczych (wyręby „sanitarne”) ograniczyły liczbę i szybkość zamierania świerków (Schlyter i Lundgren 1993, Gutowski i Krzysztofiak 2005, Grodzki i in. 2006). Ta metoda mogłaby być skuteczna jedynie pod warunkiem, że na obszarze całego kompleksu leśnego udałoby się wykryć i szybko (zanim korniki zdążą opuścić drzewa) usunąć co najmniej 80% zaatakowanych przez owady świerków (Fahse i Heurich 2011). W Puszczy Białowieskiej, ze względu na duże obszary rezerwatów i park narodowy, takiej możliwości nie ma, o czym doskonale wiedzą przedstawiciele administracji lasów. Używanie więc hasła konieczności „walki z kornikiem” jako powodu do zwiększenia wyrębów nie ma uzasadnienia merytorycznego. O tym, że jest to tylko wygodny pretekst, świadczą również zmiany w żądaniach administracji lasów. W październiku 2015 Lasy Państwowe twierdziły, że dla ograniczenia liczebności kornika konieczne jest wyrąbanie dodatkowych 318 tys. m3 drewna. Po czterech miesiącach (luty 2016) okazuje się, że – by osiągnąć ten sam efekt – wystarczy wyciąć już tylko ok. jednej trzeciej tych drzew, ponadto nie ma żadnej konieczności prowadzenia wyrębów „sanitarnych” w lasach podmokłych i bagiennych (patrz wyżej „Co stałoby się…”). Czyżby przez te cztery miesiące liczba korników tak gwałtownie spadła, a korniki przestały zasiedlać świerki w łęgach i olsach? Jeśli gradacja rzeczywiście już się samoistnie załamuje, to jedyny „powód” intensyfikacji wyrębów traci rację bytu.

3. Jeżeli jako leśnicy i ekolodzy nie zareagujemy i pozwolimy na przenoszenie się korników na następne powierzchnie zdrowych drzew, doprowadzimy do takiej sytuacji, że gatunki dzięciołów, szczególnie dzięcioł trójpalczasty, stracą swoje miejsce występowania, gniazdowania i pożywienia (Hilszczański 2016, Goździewska 2016a).

Wprost przeciwnie, dzięcioł trójpalczasty jest czterokrotnie rzadszy w gospodarczo użytkowanej części Puszczy, w której usuwano martwe świerki prowadząc walkę z kornikiem, niż w rezerwacie ścisłym Białowieskiego Parku Narodowego, i to mimo niskiego udziału świerka w parkowych drzewostanach. (Walankiewicz i Czeszczewik 2010).Unika on fragmentów lasu objętych pracami gospodarczymi i pielęgnacyjnymi, nawet wówczas, gdy prace te obejmują niewielkie powierzchnie i niedużą liczbę drzew (Kajzer i Sobociński 2012).

4. Gwałtowne przerwanie istnienia i rozpad drzewostanów [świerkowych] na tak dużych powierzchniach trudno nazwać inaczej niż wielką tragedią/klęską dla puszczy (Mucha i Liziniewicz 2013, Fronczak 2015, Kotarski 2015, Niedzielski 2015, RDLP Białystok 2015, Goździewska 2016a).

Trwająca obecnie gradacja kornika drukarza jest z pewnością wielkoskalowym zaburzeniem. Jest ona wynikiem splotu różnych czynników, wśród których niebagatelny udział mają popełnione przed kilkudziesięcioma laty błędy (obsadzenie świerkami znacznych powierzchni lasu). W wyniku tego powstały na dużych obszarach jednowiekowe drzewostany świerkowe, obecnie atakowane przez korniki (patrz p. 10). Nie jest to jednak najsilniejsza z zarejestrowanych w Puszczy gradacji (Mokrzecki 1923), przetrwa ją 80-90% świerków (patrz p. 6).

5. Gdy uschną świerki, w Puszczy w krótkim czasie pojawią się ogromne otwarte powierzchnie, pokryte trawami, malinami, paprociami. Potem z czasem pewnie pojawią się na nich pionierskie gatunki drzew, takie jak wierzba, brzoza czy osika. Tego rodzaju drzewostany pod względem przyrodniczym i estetycznym nie będą się jednak wiele różniły od wczesnych stadiów sukcesji lasu, jakie obecnie często można obserwować na porzuconych gruntach porolnych, np. w bezpośrednim sąsiedztwie Warszawy (Kotarski 2015, RDLP Białystok 2015, Goździewska 2016b, LOP 2016, Świstak 2016)

Po pierwsze, nie pojawią się ogromne otwarte powierzchnie, gdyż łącznie zamieranie świerka obejmie nie więcej niż 2-3% obszaru Puszczy. Po drugie, najnowsze badania w obszarach górskich przed wielu laty dotkniętych gradacjami kornika (pogranicze niemiecko-czeskie) wskazują, że w lukach po zamarłych świerkach pojawiają się w wyniku naturalnej regeneracji ogromne ilości młodych świerków, które szybko zastępują te martwe. Wszelkie pionierskie gatunki drzew (wierzba, brzoza czy osika) które zdołały wykiełkować i podrosnąć w lukach, wkrótce ustępują bujnie rozwijającym się świerkom (Zeppenfeld i in. 2015). Występowanie gatunków pionierskich prowadzi do okresowego zwiększenia różnorodności biologicznej Puszczy. To naturalne zjawisko w dynamice lasu naturalnego (Begon et al. 2006).

6. Świerka w Puszczy ubywa i to jest źle; Świerk zniknie z Puszczy Białowieskiej, jeśli nie podejmie się działań ochronnych (= wycięcia drzew zasiedlonych przez korniki) (LOP 2016, Radio Maryja 2016, RDLP Białystok 2015, Świstak 2016).

Dopóki nie zmieni się klimat, świerki będą występować w Puszczy, tak jak występowały przez ostatnie tysiąclecia. Obecna gradacja spowodowała dotąd śmierć ok. 10% świerków. Nawet gdyby do końca gradacji zginęło ich drugie tyle, to i tak 80% świerków przeżyje. Mówienie więc o tym, że świerk z Puszczy zniknie, gdy nie będzie się wycinać drzew zasiedlonych, jest nieprawdą. Ponadto w pozostawionych bez ingerencji rezerwatach przyrody i w częściach Białowieskiego Parku Narodowego, w miejsce zabitych w czasie poprzedniej gradacji (lata 2001-2003) świerków, pojawiły się bujnie rosnące młode świerki, osiągające już dziś wysokość kilku metrów (ryc. 1). Obecnie świerk jest w gospodarczej części Puszczy nadmiernie reprezentowany w wyniku promowania (sadzenia w nadmiarze) tego gatunku w przeszłości. Więc zamarcie i powolny rozkład części z nich może mieć wręcz efekt pozytywny, gdyż otworzy drogę do wykształcenia się bardziej zróżnicowanych lasów.

7. Bez ingerencji człowieka Puszcza zginie (Goździewska 2016a, Stanowisko … 2016c). Leśnicy chcą uratować Puszczę (Sasin 2014, Fronczak 2015, Niedzielski 2015, Chałupka 2016, Goździewska 2016a, Hilszczański 2016, Stanowisko … 2016c, Świstak 2016).

Puszcza, w odróżnieniu od upraw rolnych, nie jest dziełem człowieka. Drzewa skolonizowały ten obszar samorzutnie, po ustąpieniu lodowca i – mimo wielu zaburzeń – pokrywają ten teren nieprzerwanie do dzisiaj. W obecnych warunkach klimatycznych Polski nie jest możliwe, by las gdziekolwiek wyginął. Wręcz odwrotnie, raczej jest kłopot z utrzymaniem terenów otwartych w stanie bezleśnym. Bez aktywnego przeciwdziałania zarastaniu, obszary takie zostają w krótkim czasie skolonizowane przez drzewa (Falińska 1996). Obecny model „lasu uprawianego”, ponoć niezbędny dla istnienia Puszczy Białowieskiej, wprowadzono do Puszczy dopiero 100 lat temu (w 1915).
Ponieważ Puszcza nie ginie, nie ma potrzeby jej ratować. To czego faktycznie ubywa, to fragmentów lasu naturalnego, zamienianego na las uprawny, sadzony zgodnie z wyobrażeniami człowieka o tym, jak las powinien wyglądać. Obecnie usychają świerki opanowane przez kornika drukarza. Jeśli pozostawi się je w lesie, to martwe i rozkładające się drzewa będą pełnić jeszcze przez dziesiątki lat ważną rolę biologiczną, zapewnią miejsca bytowania licznym gatunkom organizmów, powoli oddając do środowiska materię zgromadzoną w swoich tkankach, użyźniać będą glebę, ułatwią wzrost nowego pokolenia drzew. Ich wycinanie i wywożenie z lasu jest bardzo szkodliwe przyrodniczo, prowadzi do znacznego zubożenia całego ekosystemu leśnego (Gutowski et al. 2004, Bobiec et al. 2016). Puszcza będzie trwała tak długo, dopóki pozwoli się puszczańskim drzewom naturalnie umierać i rozkładać się, a młodym drzewom naturalnie wzrastać.

8. W przypadku skomplikowanych ekosystemów leśnych tzw. ochrona bierna prowadzi do ich faktycznego rozpadu i likwidacji walorów przyrodniczych, które są przedmiotem ochrony i mają być trwale zachowane (Chałupka 2016).

Las pozostawiony sam sobie (procesom naturalnym) miałby się jakoby rozpadać. To pogląd zaiste zdumiewający. Absurdalność tego twierdzenia zobaczymy wyraźnie, gdy uświadomimy sobie, że człowiek (Homo sapiens) pojawił się na Ziemi ok. 200 tys. lat temu, gospodarka leśna w obecnej postaci dopiero w końcu XVIII wieku, a jej metody zaczęto stosować w Puszczy Białowieskiej zaledwie 100 lat temu. Tymczasem lasy, te najbardziej skomplikowane układy biologiczne jakie występują na lądach, wykształciły się setki milionów lat temu i – nie rozpadając się – przetrwały bez udziału człowieka wszelkie katastrofy geologiczne. Również tropikalne lasy deszczowe porastające od kilkudziesięciu milionów lat baseny Konga i Amazonki dawały sobie doskonale radę bez „pomocy” człowieka. To człowiek, karczując i wypalając, stanowi dla nich obecnie największe zagrożenie.

Źródło: Wesołowski T. i Współautorzy. 2016. Spór o przyszłość Puszczy Białowieskiej: mity i fakty. Głos w dyskusji. www.forestbiology.org (2016), Article 1: 1-12.

WWF Polska

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ